Nastolatki i szkoła

Nastolatek, który nie odrabia lekcji, nie zawsze ma problem z motywacją

Bardzo często to, co wygląda jak bunt albo „mam wywalone”, wymaga sprawdzenia startu działania, przeciążenia i funkcji wykonawczych.

Znasz ten obrazek. Na biurku otwarty podręcznik, obok nieruszony zeszyt. Nastolatek siedzi z telefonem, chociaż sprawdzian jest jutro. Pierwsza myśl: nie zależy mu. Zanim ruszy kazanie, zatrzymajmy obraz.

Inteligencja to za mało, żeby zacząć

Bardzo bystra osoba potrafi godzinami rozgryzać trudny problem, a potem wyłożyć się na otwarciu e-dziennika, spisaniu terminów i pierwszym kroku zadania. To nie dowodzi braku inteligencji ani złej woli.

Problemem nie zawsze jest motywacja. Czasem problemem jest start, a start działania zależy między innymi od funkcji wykonawczych, nie cecha charakteru.

System po całym dniu

Szkoła wymaga ciągłego przełączania uwagi, hamowania reakcji, działania w hałasie i orientowania się w zasadach społecznych. Po wielu godzinach dostęp do funkcji wykonawczych może być znacznie mniejszy. Telefon może pełnić funkcję łatwej regulacji albo unikania zadania widzianego jak ściana, nie musi być jedyną przyczyną problemu.

Co robić zamiast kazania

  • Ustal pierwszy konkretny krok, nie ogólny cel.
  • Sprawdź sen, jedzenie, hałas, napięcie i konflikt.
  • Pomóż wejść w pierwsze trzy minuty, zamiast nadzorować godzinę.
  • Traktuj hipotezę jako hipotezę: lęk, depresyjność, trudności uczenia się i inne czynniki też wymagają uwagi.
Tekst jest materiałem psychoedukacyjnym. Nie pozwala rozpoznać ADHD ani ustalić przyczyny trudności konkretnego nastolatka.